Najnowsze Posty

Z PAMIĘTNIKA MAMY - Biedne dziecko dietetyczki

By 07:00 , ,

1.
Zakupy w galerii. Jakaś akcja promocyjna w piekarni.
Pani częstuje wszystkie dzieci kruchymi ciasteczkami.
- Dziękujemy bardzo. Jaś nie je jeszcze słodyczy - mówię z szerokim uśmiechem (naprawdę chcę być miła i nie sprawiać wrażenia, że traktuje te ciastka jak czyste zło)
- Nie je???? (mega zdziwienie). A ile ma? - dopytuje do żywa poruszona ekspedientka
- Nieco ponad roczek.
- Malutki jak na roczek - wyrokuje, co powoli burzy moją krew. Synek (jakiejś tam) XYZ też ma rok i jest znacznie większy. No, ale - chwila pauzy - On to je W S Z Y S T K O ! - Pani wyraźnie podkreśla to "wszystko".

Oczywiście. Wszystko czyli słodycze, paluszki i chipsy. W porządku. Mój też je wszystko. Wszystko co smaczne, ale i zdrowe.

2.
 Zbliża się dzień dziecka. Sklep z zabawkami.
- Dzień dobry. Szukam jakiś książeczek z jedzeniem. Owoce, warzywa i takie tam - uprzejmie zwracam się do ekspedientki.
- Z jedzeniem? Już szukam.
- Wie Pani. Jestem dietetykiem i chcę szerzyć dobre nawyki - śmieję się w między czasie.
- Aaaa - pani wyraźnie smutnieje, po czym zwraca się do mojego Jasia zajętego jakimiś piłkami - Biedny będziesz - mówi bez obciachu. - Mama dietetyczka, to Ci nie da cukierków.
- Noo eee - jestem nieco zdziwiona bezpośredniością kobiety. - Teraz na pewno nie, jest za mały. Nie mówię, że nigdy. Ale teraz ma przecież tylko rok - próbuję się bronić (i w sumie nie wiem po co i przed kim).
- Tak, tak. Dzieci teraz jedzą tyyyle słodyczy - Pani przytakuje ze zrozumieniem (akurat!). Oooo! - znów jest zdziwiona bo wyczerpana od kilkugodzinnego noszenia Jasia na rękach, sadzam go na swoich butach i kontynuuje zakupy. - Biedne dziecko, mama na ziemi kładzie! - stwierdza.

Znacie takie uczucie jak 'zagotować się'? Bo ja myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok. Wytrzymałam. Duma.

3.
Tata robi zakupy. Na jego liście znajduje się mleko modyfikowane dla Janka. Wybiera "trójkę", uważnie się jej przygląda i z miną pełną sceptyzmu idzie do kasy.
- Przepraszam panią. Na opakowaniu tego mleka jest zdjęcie dziewczynki...
- Taaaak?
- No, a ja mam synka. Czy to nie robi różnicy? 
<zonk> :)

CHCESZ NA BIEŻĄCO OTRZYMYWAĆ NOWĄ PORCJĘ TEKSTÓW I PRZEPISÓW?
POLUB MNIE NA FACEBOOK-U

You Might Also Like

21 komentarze

ZOBACZ RÓWNIEŻ