Najnowsze Posty

Wypadają Ci włosy? Mam na to niezawodną receptę!

By 17:46 ,

Po prostu je obetnij! :)

Sprawę świetnie skomentowała moja koleżanka."syndrom świeżo upieczonej mamy''. I faktycznie coś w tym jest! Jeśli niedawno urodziłaś - szykuj się. Na 99% pozbędziesz się z połowy swoich włosów, a może nawet spotka Cię to szczęście, że zaczniesz zrzucać zęby (mnie spotkało). 

Większość moich koleżanek-mam nosi krótkie włosy. Kiedyś myślałam, że tak im po prostu wygodniej. Ale to nie do końca tak. Każdego dnia, człowiek traci jakąś część włosów - zwykle niewielką. W czasie ciąży, włosy i paznokcie wzmacniają się - rzadko kiedy cokolwiek wypada. Po porodzie, to co było silne - musi zrobić out - dla równowagi. To wszystko sprawka hormonów. Nie dajcie sobie więc wmówić cudownych suplementów, maści, masek czy szamponów. To nic nie da! I tak wypadną.

U mnie akcja zaczęła rozwijać się jakieś 2 miesiące po porodzie, choć podobno - u niektórych start następuje później. Najpierw pojedynczo, podwójnie, a potem garściami wyciągałam sobie włosy. Policzyłam kiedyś, że łącznie z tymi z mycia, wycierania i czesania - zbieram ok. dwa, trzy pęki. Pomijam już wesoły fakt, że kłaki były wszędzie! Na podłodze, umywalce, ubraniach, a nawet w buzi mojego synka. I to nie w unikatowych sztukach. Zwykle był to od razu mały zwitek

Długo biłam się z tym czy iść na rzeź i ściąć to w cholerę. Tyle przecież czasu je zapuszczałam! Ale gdy zobaczyłam swoje zdjęcia z uroczymi zakolami oraz coraz wyższym czołem - spasowałam.

"Jakoś to będzie'' - stwierdziłam. "Może mi się nawet spodoba? Odpoczną i ja odpocznę" - tłumaczyłam sobie.
''Nie było co zbierać'' - zawyrokowała fryzjerka po fakcie i zabrała się za modelowanie. A na podłodze, smętnie leżało niemal 30 centymetrów moich biednych włosów ... Powoli się dźwigam i ocieram gorzkie łzy :)

Ale mimo, że zakola nie zniknęły - to w sumie - jest nieco lżej i jakoś tak ... niezobowiązująco. Może mi się spodoba? Kto wie :)

Kiedyś było ich sporo. I były gęste i mocne. Ale było to dawno i nieprawda.


Chwilę po ciąży, zaczęły powstawać urocze zakola.


 Naprawdę ''urocze'' :/


No to się poddałam się. I tak guzik by z nich było.


CHCESZ NA BIEŻĄCO OTRZYMYWAĆ NOWĄ PORCJĘ TEKSTÓW I PRZEPISÓW? 
POLUB MNIE NA FACEBOOK-U

You Might Also Like

18 komentarze

ZOBACZ RÓWNIEŻ