Najnowsze Posty

Słodkie pogotowie - czyli co jeść na diecie

By 17:54 , , , ,

Zastanawialiście się kiedyś, czemu tak jest, że największą ochotę na słodycze macie akurat w trakcie trwania diety? Nieważne jakiej – odchudzającej, oczyszczającej, zdrowotnej… Słodycze są w Waszej głowie niemal bez przerwy. Co zrobić aby pozbyć się tej pokusy? Albo inaczej – co zrobić, aby dieta nie była jednym pasmem wyrzeczeń?




JEDNA PRZEKĄSKA DZIENNIE CI NIE ZASZKODZI
Na początek, dobra wiadomość – każdego dnia możecie skusić się na małą przyjemność! Dobry dietetyk powinien Wam zezwolić na jedną, maksymalnie dwie małe przekąski (w zależności od energetyczności, wymagań diety na jakiej jesteście!). Taka taktyka pozwala na przetrwanie okresu reżimu, nie wywołując tym samym uszczerbku na figurze, zdrowiu. Ale UWAGA! Przekąski są ściśle limitowane – 100 kcal za jednym razem

CO WIĘC MOGĘ SCHRUPAĆ?
Jakiś czas temu, w oparciu o pewną stronę, opracowałam wykaz przegryzek, które swoją wartością energetyczną nie przekraczają 100 kcal. Na liście, oprócz popularnych słodyczy, znalazły się również zdrowe propozycje jak bakalie czy suszone owoce. Takie przekąski, nie będą więc tylko pustymi kaloriami, ale i czymś wartościowym dla naszego organizmu (orzechy i bakalie – witaminy z grupy B, kwasy omega dla mózgu, błonnik na lepsze i szybsze trawienie).
PS Bakalie są wprawdzie bardzo zdrowe ale pamiętajmy, że dostarczają mnóstwa kalorii. Łatwo przekroczyć „pojedynczą dawkę’’ sięgając po trzecią garść słonecznika czy kolejną łyżkę żurawiny.

Ktoś może powie: „w porządku, ale przecież nie poproszę ekspedientki w sklepie o 1 czekoladkę Malagę czy łyżkę migdałów. Kupując więcej, zjem wszystko bo nie pohamuję swojego apetytu”. Może i racja, ale czemu tak sądzisz? To, że ktoś się na Ciebie krzywo popatrzy ma być wyznacznikiem Twojego zadowolenia? Co Cię obchodzi ekspedientka, która kręci z dezaprobatą głową. To Ty jesteś Klientem i Ty wymagasz! Możesz kupić nawet jednego orzeszka.

Ułatwioną sytuację mają mieszkanki/mieszkańcy większych miast gdzie istnieje coś takiego jak kasa samoobsługowa w supermarketach. Nikt nie widzi ile orzechów nakładamy do foliowej torebki, a więc możemy to robić wedle własnego życzenia.


PRZEKĄSKI ZA 100 KALORII
SŁODYCZE
ZDROWSZE PROPOZYCJE SŁODYCZY
BAKALIE
SUSZONE OWOCE
Czekoladka Malaga (20g)
10 okrągłych małych biszkoptów (30g)
25 rodzynek (38g)
 1 garść bananów suszonych (30g)
Czekoladka Tiki-taki (23g)
2 ciasteczka owsiane Złotokłose (24g)
7 daktyli (35g)
 2 i ½ figi suszonej (35g)
2 i ½ czekoladki Toffifee (20g)
3 bezy (30g)
4 orzechy włoskie (16g)
 3 i ½ moreli suszonej (35g)
5 herbatników (25g)
4 orzechy brazylijskie (16g)
 5 śliwek suszonych (35g)
1 i ½ Rafaello (15g)
2 garści słonecznika w łupinach (40g)
 4 plastry suszonego jabłka
2 ciasteczka Oreo (22g)
1 łyżka orzechów laskowych (15g)
 Suszona gruszka (40g)



POPROSZĘ PEŁNY POSIŁEK 
A co jeśli sama przegryzka nie wystarczy i nasz organizm będzie potrzebował czegoś „konkretniejszego”? Nic nie stoi na przeszkodzie aby w ramach jakiegoś posiłku przygotować sobie coś na słodko. Własnoręcznie upieczona drożdżówka z żytnimi otrębami, płatkami migdałów, orzechami włoskimi i jabłkiem idealnie sprawdzi się na śniadanie. Nie tylko jest słodka i ma mniej kalorii niż przeciętne wypieki cukiernicze (ok. 300 kcal), ale i dostarczacennych składników odżywczych potrzebnych na poranny „rozruch” organizmu (przede wszystkim błonnik). 

Inną błonnikową propozycją na śniadanie może być deser złożony z jogurtu naturalnego, kilku łyżek chrupiącego crunchy, paru śliwek i banana. Te 250 kcal na pewno przypadnie Wam do gustu i … do żołądka.

Na kolację można przyrządzić sobie jakiś smaczny koktajl owocowy. Wystarczy zmiksować banana, kiwi, dolać szklankę mleka lub kefiru i już mamy gotowy sycący i słodki napój (ok. 270 kcal). A! I jeszcze gratis: banany zawierają tryptofan, który ułatwia zasypianie.

CZARNA LISTA
Są pewne słodycze, które lepiej omijać szerokim łukiem. I to nie tylko na diecie ale też zwyczajnie chcąc odżywiać się zdrowo. Moją TOP „piątkę” widzicie w kolejnej tabelce.




WSZELKIE MOŻLIWE SŁODYCZE TYPU „LIGHT”
Co z tego, że napis głosi, że właśnie sięgnęliście po niskokaloryczny produkt? Najpierw sprawdźcie czy na pewno jest tam napis „light”, a nie „lekki”, „fit” itp. To pierwsze określenie jest zarezerwowane dla produktów, których kaloryczność jest przynajmniej o 30% niższa niż produktu tradycyjnego. Dwa – skoro jest mniej cukru albo w ogóle go nie ma, czymś ten smak trzeba było zastąpić. Np. tłuszczem albo kolejnymi „chemicznymi’’ dodatkami. Koniecznie sprawdź etykietę i kaloryczność – może się okazać, że jest niewiele niższa niż w klasycznej mlecznej.
SŁODYCZE NA BAZIE CIASTA FRANCUSKIEGO
Niepozorne małe ciasteczko może mieć mnóstwo kalorii. Ciasto francuskie jest przyrządzane na dużej,naprawdę dużej ilości tłuszczu.
TWARDE CUKIERKI, LANDRYNKI, LIZAKI, KARMELKI, ŻELKI
To sam cukier połączony z barwnikami. Nadal chcesz to zjeść?

BAKALIE W KARMELU, CZEKOLADZIE
Nie wmawiaj sobie, że „przecież orzechy są bardzo zdrowe”. Są też kaloryczne, a dodatek słodkiego karmelu czy czekolady wcale im tego nie ujmuje. Wręcz przeciwnie.

BARDZO TANIE CZEKOLADY, BATONIKI itp.
Nie zawsze cena przekłada się na jakość. W tym wypadku istnieje duże prawdopodobieństwo, że oszczędzając, zafundujesz sobie konkretną dawkę tłuszczu palmowego czy podrzędnych dodatków.

Jak więc widać, nawet będąc na diecie, można wybrać „mniejsze zło’’. O dziwo, to „zło’’ może nam nawet wyjść na dobre. Jeśli nadal słuchacie wiecznie narzekającej koleżanki zza biurka obok, jaka to ona jest nieszczęśliwa, bo dieta, bo reżim, bo słodycze – biegnij do sklepu. Smacznego i na zdrowie! Po zakończeniu diety, Ty przynajmniej nie rzucisz się na cały tort.
CHCESZ NA BIEŻĄCO OTRZYMYWAĆ NOWĄ PORCJĘ TEKSTÓW I PRZEPISÓW?

POLUB MNIE NA FACEBOOK-U

You Might Also Like

6 komentarze

ZOBACZ RÓWNIEŻ